Marysia

Imię i nazwisko
Marysia
Lokalizacja
Imielin, Warszawa, Polska
WWW
http://malisa.soup.io

  • Poniedziałek, 30 stycznia 2012

    • 16:36

      woda z kranu czaneluje Ganges. trochę niefajnie, ale lepsze to niż wcześniejsza 8-godzinna przerwa w dostawie

  • Niedziela, 29 stycznia 2012

    • 20:54

      dziś pierwszy raz od dawna pogratulowałam sobie nikczemnego wzrostu, gdy jedyne ciepłe rajstopy w leclercu namierzyłam w dziale dziecięcym

  • Sobota, 28 stycznia 2012

    • 09:32

      rzadko dzień zaczynam od dissu. właściwie nigdy. niespotykanie spokojny człowiek.

  • Piątek, 27 stycznia 2012

    • 12:42

      tak jak niektóre hejty łatwo mi się udzielają, tak tego na Kasię T. nie łapię

    • 12:24

      za często powtarza mi się ten motyw: "ojoj, co to za obcy nr, pewnie bank, nie odbieram". za 5 sek: "aaaaaa, to był kurier, odbierzodbierzodbierz"

    • 10:51

      no dopsz, to zakwas nastawiony. zbierałam się do tego tylko 2 miesiące, aż się mąka żytnia zdążyła przeterminować

  • Środa, 25 stycznia 2012

    • 14:03

      zespół cieśni nadgarstka strikes back

  • Wtorek, 24 stycznia 2012

    • 14:41

      taka prawda

      default picture
    • 12:02

      dobra, odpuszczam sobie #glee. nie ma już fajnych piosenek, scenarzystom dawno odjechał peron [gleesucks.com](s) kthxbai

    • 10:40

      #oczywiście. internet włącza się w momencie, gdy zrezygnowana podładowałam konto z netem na kartę

  • Sobota, 21 stycznia 2012

    • 23:36

      gdy plany zmieniają się o 180 stopni. z piaseczna na rembertów

  • Piątek, 20 stycznia 2012

    • 18:53

      styczniowy overload. w roli wróbelka przeciążającego belkę wystąpiła czkawka

    • 09:25

      #grrm na blogu: "I really need to find some way to bring Khal Drogo back from the dead". nieśmiałe yay!

  • Czwartek, 12 stycznia 2012

    • 11:51

      o rany, ta afirmacja tumblrowa jest trochę przytłaczająca. "buziaki!", "jesteś super"

  • Środa, 11 stycznia 2012

    • 13:10

      co wizyta u dr, to ta sama historia o pasierbicy, która siedzi sama w Lille z dwójką dzieci i zaczyna jej się wydawać że w jej domu straszy

    • 12:19

      [^malisa] '11 znaczy się

    • 12:18

      kwiecień '10 na słupie przy dolinie służewieckiej

      default picture
  • Niedziela, 8 stycznia 2012

    • 14:27

      jednak z godziny na godzinę żal i złość narasta. "Z" na czole i ch.. ci w serce debilu włamywaczu

  • Sobota, 7 stycznia 2012

    • 23:10

      moje dzieci usypia energiczne oklepywanie pleców. rany, gdybym mogła, przechorowałabym to za nich.

  • Piątek, 6 stycznia 2012

    • 22:10

      zjedliśmy dziś tyle gofrów z bitą śmietaną i konfiturą jagodową, że starczy nam chyba na następne pół roku

    • 14:53

      [^cloudy] właśnie tak!:)

  • Czwartek, 5 stycznia 2012

    • 16:44

      "gdzie jest nemo?" jest bardziej przygnębiające niż "bambi"

  • Środa, 4 stycznia 2012

    • 14:33

      z nikim nie lubię się wymieniać życzeniami tak jak z moją siostrą

  • Wtorek, 3 stycznia 2012

    • 21:51

      #wktórym odkrywasz, że pod wszystkimi drzwiami na uczelni jest szpara, w której mieści się teczka o objętości pracy magisterskiej

    • 19:31

      czasem bywa tak, że trzeba zjeść krówkę razem z papierkiem