Marysia

Imię i nazwisko
Marysia
Lokalizacja
Imielin, Warszawa, Polska
WWW
http://malisa.soup.io

  • Sobota, 28 stycznia 2012

    • 09:32

      rzadko dzień zaczynam od dissu. właściwie nigdy. niespotykanie spokojny człowiek.

  • Piątek, 27 stycznia 2012

    • 12:42

      tak jak niektóre hejty łatwo mi się udzielają, tak tego na Kasię T. nie łapię

    • 12:24

      za często powtarza mi się ten motyw: "ojoj, co to za obcy nr, pewnie bank, nie odbieram". za 5 sek: "aaaaaa, to był kurier, odbierzodbierzodbierz"

    • 10:51

      no dopsz, to zakwas nastawiony. zbierałam się do tego tylko 2 miesiące, aż się mąka żytnia zdążyła przeterminować

  • Środa, 25 stycznia 2012

    • 14:03

      zespół cieśni nadgarstka strikes back

  • Wtorek, 24 stycznia 2012

    • 14:41

      taka prawda

      default picture
    • 12:02

      dobra, odpuszczam sobie #glee. nie ma już fajnych piosenek, scenarzystom dawno odjechał peron [gleesucks.com](s) kthxbai

    • 10:40

      #oczywiście. internet włącza się w momencie, gdy zrezygnowana podładowałam konto z netem na kartę

  • Sobota, 21 stycznia 2012

    • 23:36

      gdy plany zmieniają się o 180 stopni. z piaseczna na rembertów

  • Piątek, 20 stycznia 2012

    • 18:53

      styczniowy overload. w roli wróbelka przeciążającego belkę wystąpiła czkawka

    • 09:25

      #grrm na blogu: "I really need to find some way to bring Khal Drogo back from the dead". nieśmiałe yay!

  • Czwartek, 12 stycznia 2012

    • 11:51

      o rany, ta afirmacja tumblrowa jest trochę przytłaczająca. "buziaki!", "jesteś super"

  • Środa, 11 stycznia 2012

    • 13:10

      co wizyta u dr, to ta sama historia o pasierbicy, która siedzi sama w Lille z dwójką dzieci i zaczyna jej się wydawać że w jej domu straszy

    • 12:19

      [^malisa] '11 znaczy się

    • 12:18

      kwiecień '10 na słupie przy dolinie służewieckiej

      default picture
  • Niedziela, 8 stycznia 2012

    • 14:27

      jednak z godziny na godzinę żal i złość narasta. "Z" na czole i ch.. ci w serce debilu włamywaczu

  • Sobota, 7 stycznia 2012

    • 23:10

      moje dzieci usypia energiczne oklepywanie pleców. rany, gdybym mogła, przechorowałabym to za nich.

  • Piątek, 6 stycznia 2012

    • 22:10

      zjedliśmy dziś tyle gofrów z bitą śmietaną i konfiturą jagodową, że starczy nam chyba na następne pół roku

    • 14:53

      [^cloudy] właśnie tak!:)

  • Czwartek, 5 stycznia 2012

    • 16:44

      "gdzie jest nemo?" jest bardziej przygnębiające niż "bambi"

  • Środa, 4 stycznia 2012

    • 14:33

      z nikim nie lubię się wymieniać życzeniami tak jak z moją siostrą

  • Wtorek, 3 stycznia 2012

    • 21:51

      #wktórym odkrywasz, że pod wszystkimi drzwiami na uczelni jest szpara, w której mieści się teczka o objętości pracy magisterskiej

    • 19:31

      czasem bywa tak, że trzeba zjeść krówkę razem z papierkiem

  • Niedziela, 25 grudnia 2011

    • 00:45

      jeśli chodzi o to co pod choinką, to w tym roku best christmas ever. może to mieć związek z tym, że wszystkie prezenty z chcelisty. w przyszłym roku powtórka

    • 00:39

      5 lat minęło i zmieniło się spojrzenie, ale wciąż robi mnie ten filmik
  • Piątek, 23 grudnia 2011

    • 17:12

      jak będę duża, to zostanę producentem śmietany 36%

  • Czwartek, 22 grudnia 2011

  • Wtorek, 20 grudnia 2011

    • 15:49

      oraz bucówa w wykonaniu kuriera ups, który po jednym nieodebranym połączeniu odhacza w systemie, że klient był nieosiągalny i tyle go widzisz

    • 15:46

      moja tabelka prezentowa wygląda coraz lepiej

  • Poniedziałek, 19 grudnia 2011

    • 18:28

      "Maciuś, zjedz rękę". Kurka, spóźniłam się z kamerką, byłoby polskie 'Charlie bit me'

  • Sobota, 17 grudnia 2011

    • 10:20

      starość i stabilizacja. wesołe piosenki są o dzieciach, te smutne o rozczarowaniach w przyjaźni

  • Piątek, 16 grudnia 2011

    • 19:34

      myślałam, że będę jak Charlie Sheen. dopiero w domu zauważyłam, że jest porzeczkowa a nie winogronowa

      default picture
  • Czwartek, 15 grudnia 2011

  • Środa, 14 grudnia 2011

    • 00:22

      [^malisa] niestety nadal nie pokapowałam jak w nim ustawić zegar

    • 00:22

      #wtem, okazało się, że kupiliśmy piekarnik z termosondą do mięsa. wot technika

  • Niedziela, 11 grudnia 2011

    • 21:55

      #nostalgiatrip. muszę mieć tę książkę. i tak, w tym wydaniu

      default picture
    • 21:51

      nadal nie ogarnęłam prezentów gwiazdkowych, ale za to wymyśliłam niespodziankę na urodziny męża. jeszcze tylko 3 miesiące trzymania buzi na kłódkę

  • Sobota, 10 grudnia 2011

    • 14:43

      tak, wiedziałam na kogo ustawić dzwonek z motywem z "mission impossible"

    • 11:15

      w dniu dzisiejszym ^siwa mnie rozmontowała niewolnicą Isaurą

    • 11:04

      [^malisa] wygooglałam, że to nóż do sera. hm, wygląda lekko niepraktycznie, ale ok...

    • 10:15

      #drogiblipie co to za sprzęt? znaleziony w szufladzie kuchennej

      default picture
  • Czwartek, 8 grudnia 2011

  • Środa, 7 grudnia 2011

    • 22:48

      spóźniony Mikołaju aka ^pocztapolska'o przynieś jutro przesyłkę, bo się pogniewamy

    • 11:15

      zamroziłam chore ilości dyni. mam pomarańczowe ręce

    • 09:19

      przed chwilą padał poziomo

      default picture
    • 09:14

      śnieg!

  • Wtorek, 6 grudnia 2011

    • 21:46

      chwila na dzikie okrzyki radości i ponowne skupienie na celu

    • 13:33

      piętro wyżej sąsiedzi zostawiają sobie czekoladowe Mikołaje pod drzwiami. na moim przychodzą pożyczyć 20 zeta, wiercą po 22 i palą w windzie ;_;

    • 13:25

      [^cloudy] kurna chata, czemu takie rzeczy zawsze dzieją się po moim dniu spłaty?

  • Niedziela, 4 grudnia 2011

    • 18:58

      no tak, kręcić i ściemniać to trzeba jednak umieć